• Wpisów:1
  • Średnio co: 3 lata
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 17:52
  • Licznik odwiedzin:802 / 2252 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zgodnie ze starą, dobrze znaną legendą, której pochodzenie jest niejasne, tydzień przed Bożym Narodzeniem, Archanioł Michał poprosił swoich aniołów, aby odwiedzili Ziemię; chciał wiedzieć czy wszystko zostało już przygotowane, aby uczcić narodzenie Jezusa Chrystusa. Posłał ich parami, jednego starszego, drugiego młodszego, aby ten drugi mógł uzyskać szersze spojrzenie tego, o co chodzi w Chrześcijaństwie. Jedna z tych par została przydzielona do Brazylii, gdzie przybyła póżną nocą. Ponieważ nie mieli gdzie spać, znaleźli schronienie w jednym z większych pałaców, które znajdują się w jednej z dzielnic Rio de Janeiro. Właściciel domu, szlachcic na krawędzi bankructwa (coś, co zdarzyło się wielu ludziom w tym mieście, z powodu wojny), był gorliwym Katolikiem i szybko rozpoznał niebiańskich wysłanników, z ich złotymi aureolami nad głowami. Jednak był on bardzo zajęty przygotowaniami do wielkiej uczty na cześć Bożego Narodzenia i nie chciał usuwać dekoracji, które były prawie we wszystkich miejscach. Poprosił więc aniołów aby przespali się w piwnicy.
Chociaż na kartkach świątecznych zawsze widnieją ilustracje z padającym śniegiem, w Brazylii data opadów przypada na środek lata, więć miejsce, gdzie aniołowie zostali posłani było bardzo gorące, a powietrze - które było wilgotne - zatykało dech w piersiach. Położyli się na twardej ziemii, lecz zanim rozpoczęli swoje modlitwy, starszy anioł zauważył rysę w ścianie. Wstał i usunął ją, używając boskiej mocy, po czym wrócił do swoich wieczornych modlitw. Upał był tak wielki, jak w samym środku piekła.
Spało im się okropnie, jednak musieli wypełnić misję, którą zlecił im Bóg. Następnego dnia, wyruszyli do wielkiego miasta - z jego 12 milionami mieszkańców, plażami i górami, jego kontrastami, pięknymi krajobrazami i przygnębiającymi dzielnicami. Napisali swoje raporty i kiedy ponownie zaczęła zapadać noc, wyruszyli na wieś. Ciągle zmieszani różnicą czasu, także teraz nie mieli miejsca na nocleg. Zapukali do drzwi skromnego domu, którego drzwi otworzyło małżeństwo. Nigdy nie mieli dostępu do średniowiecznych obrazów przedstawiających wysłańców Boga, nie rozpoznali więc dwóch pielgrzymów - lecz widząc, że potrzebują schronienia, oddali dom do ich pełnej dyspozycji. Małżeństwo przygotowało obiad, przedstawiło aniołom swoje nowo narodzone dziecko i zaoferowało im, sypialnie tylko dla nich, przepraszając za to, że jest tam tak gorąco, tłumacząc się jednocześnie, iż są biedni i nie stać ich na zakup klimatyzatora.
Kiedy aniołowei obudzili się następnego dnia, zobaczyli parę, ociekającą strugami łez. Jedyne, co posiadali, krowa, która gwarantował rodzinie mleko, ser i utrzymanie, została znaleziona martwa na polu. Pożegnali pielgrzymów, zawstydzeni, że nie mogą przyrządzić śniadania.
Kiedy spacerowali wzdłuż brudnych alejek, młodszy anioł powiedział z gniewem w głosie:
- Nie mogę tego pojąć! Pierwszy człowiek miał wszystko, czego potrzebował, pomimo tego pomogłeś mu. Jednak dla tych biednych ludzi, którzy tak dobrze nas przyjęli, nie zrobiłeś niczego, co mogłoby ulżyć ich cierpieniom.
- Nic nie wygląda tak, jak się wydaje - powiedział starszy anioł. - Kiedy byliśmy w tej okropnej piwnicy, zauważyłem, że w murze pałacu, było ukryte złoto, pozostawione tam przez poprzedniego właściciela. Rysa w ścianie odkrywała część skarbu, więc zdecydowałem ukryć to ponownie, ponieważ właściciel domu nie wiedział jak pomóc ludziom w potrzebie. Wczoraj, kiedy spaliśmy w sypialni, do której zaprosiło nas małżeństwo, zauważyłem trzeciego przybysza: anioła śmierci. Przyszedł, aby zabrać dziecko, ale skoro znam go już od wielu lat, zdołałem przekonać go, aby w zamian zabrał życie krowie.
Pamiętaj o dniu, który mamy świętować. Wśród ludzi którzy zdają się cenić objawienia najbardziej, nikt nie chciał przyjąć Maryi do siebie. Jednak pasterze zaopiekowali się nią i z tego powodu, zostali nagrodzeni możliwością ujrzenia uśmiechu Zbawcy Świata jako pierwsi.

ZRODLO : PAULO COELHO "WOJOWNIK SWIATLA"

ech, tak mi sie przypomnialo i wyszukalam w internecie...